niedziela, 11 stycznia 2015

Wnuczek na każdą porę roku

POZIOM: 1-3

Niedługo Dzień Babci i Dziadka, a te dwie osoby, prawdziwa instytucja (o czym przekonało się wielu rodziców), zasługują na szczególny prezent. Kiedy maluchy sprawnie posługują się już kredkami, nic nie wzruszy dziadków bardziej niż własnoręcznie wykonana laurka, ale do tego czasu to rodzice muszą przejąć inicjatywę. Nieco oklepanym, ale wciąż dobrym pomysłem jest zaprojektowanie kalendarza ze zdjęciami ukochanego wnuczka. Szczególnie, że konkurencja na rynku fotograficznym zrobiła swoje i kalendarze, które obecnie można zamówić są bardzo dobrej jakości. Nie przypominają kiczowatych kalendarzy lokalnej mleczarni z topornie wklejonymi graficzkami i nieostrymi zdjęciami których nikt nie przepuścił przez Photoshopa;) Kalendarze są też dostępne w różnych formatach, a dowolność przy ich projektowaniu jest dość duża. Możemy wybrać tło i czcionkę każdej ze stron, a nawet zaznaczyć w kalendarzu urodziny, rocznice czy inne uroczystości rodzinne w ciągu roku.
 
 
Warto sprezentować taki kalendarz dziadkom, kiedy maluszek ma już ponad rok. Wtedy na każdy kolejny miesiąc możemy wybrać zdjęcie dziecka z tego miesiąca - dziadkowie będą widzieli jak z miesiąca na miesiąc wnuczek się zmieniał. Można też wykorzystać zdjęcia ze studyjnej sesji zdjęciowej, które  są teraz tak popularne. Kalendarz będzie spójny, ale dziadkowie nie zobaczą magicznego upływu czasu, który sprawia, że wnuczek zmienia się w tym czasie tak szybko. Można też podejść do tematu inaczej i zrobić cztery tematyczne zdjęcia malucha na każdą porę roku, na przykład na zimę wybrać stylizację a'la miś polarny. Bez względu na podejście które wybierzemy kalendarz na pewno będzie trafionym prezentem dla dziadków.

wtorek, 23 grudnia 2014

Ho ho ho...

POZIOM: WSZYSTKIE

Grudzień w tym roku był/ jest tak szalony, że nie wiadomo kiedy prawie zrobiły się święta (!). Szkoda, że nowy post się w międzyczasie (sam) nie zrobił, ale cóż... najważniejsze było dla mnie w ostatnich dniach wyczarowanie świątecznej atmosfery w domu. Pieczenie pierników i świątecznych ciasteczek, pakowanie prezentów, dekorowanie domu i ubieranie choinki - a najlepsze jeszcze przed nami ... w ferworze tych świątecznych przygotowań życzę wam, żeby te święta były wyjątkowe - pełne radości, cudownej rodzinnej atmosfery, życzliwości i bliskości, a przede wszystkim powrotem do dzieciństwa. To właśnie dla dzieci Boże Narodzenie to najbardziej magiczny czas w roku. Szczególnie, gdy są to pierwsze "znaczące" dla nich święta - kiedy zaczynają chodzić i mówić, interesować się bardziej opakowaniem niż samym prezentem, samodzielnie podjadać pierniczki i z otwartą buzią patrzeć na  świecące dekoracje. Niech nadchodzące Boże Narodzenie będzie dla was takim małym powrotem do tamtych wczesnych dziecięcych wspomnień - do tej beztroskiej radości i nieskrywanego zachwytu :)
 

środa, 26 listopada 2014

Trochę elektoniki i MAŁY człowiek się NIE gubi

POZIOM: 1-3

Pamiętacie jeszcze te zamierzchłe czasy, kiedy sami byliście dziećmi? Czym się wtedy bawiliście? I co było tzw. "nowinką" techniczną za waszych czasów?  Szczyt marzeń to była zabawka na baterie - dla dziewczynek szczekający piesek, a dla chłopców samochód policyjny. Przypominam sobie też pierwszą "konsolę" podłączaną do telewizora, i takie toporne joysticki - godzinami grało się w Super Mario Bros... co jeszcze? Już w podstawówce: tamagotchi, krótkofalówki... czy wreszcie pierwsze komputery (oczywiście stacjonarne) i gry komputerowe typu Król Lew czy The Sims. Wystarczyło kilka (no dobrze kilkanaście lat) i nasze dzieci żyją w świecie naszpikowanym elektroniką. Nic dziwnego, że już około-roczne maluchy trudno odciągnąć od pilotów, Smartfonów czy laptopów i tabletów. Na próżno nasze sztuczki - chowanie pod poduszkę, wyciąganie baterii z pilotów lub dawanie nieużywanego telefonu do zabawy. Maluchy szybko się połapią gdzie gadżet został schowany lub, że wyświetlacz powinien się świecić (a pilot działać) a jeśli tak nie jest potrafią rozpętać piekło (!)
 
 
 
Zamiast z tym walczyć, można oswajać dzieci z "elektroniką" już od samego początku. Wiąże się to co prawda z licznymi "zagrożeniami", przykładowo mój synek zanim skończył rok sam zadzwonił  do babci i do kilku moich koleżanek - z jedną nawet wdał się w rozmowę;) Umie samodzielnie włączyć komputer taty i zna więcej skrótów klawiszowych ode mnie. Otwieranie i zamykanie pralki, czy włączanie stereo już w ogólne nie robi na nas wrażenia;) Dwulatki potrafią nawet zamknąć roletę zewnętrzną zatrzaskując siebie i rodziców w domu, a trzylatki sterować oświetleniem w "inteligentnym domu".

Maluchy po prostu z natury interesują się wszystkim co zmienia kolory, da się złapać malutkimi paluszkami i przycisnąć. Pod naszym czujnym okiem można więc pozwolić maluchom pobawić się pilotem, czy klawiaturą komputera. Razem z nami mogą rysować na tablecie, grać w proste gry rysunkowe (np. memory) czy obejrzeć krótką bajkę. Tablet czy laptop jest też niezastąpiony do kontaktów z dziadkami, którzy mieszkają daleko od nas - maluchy są świetnymi rozmówcami na Skypie:)

Dużo zabawek jest też teraz interaktywnych - dzieci są od najmłodszych lat oswojone z elektroniką. Oczywiście można się spierać, że takie zabawki nie rozwijają dzieci, tak jak tradycyjne zabawki drewniane, książeczki czy klocki. Owszem proste zabawki zostawiają więcej pola dla wyobraźni i rozwijają zdolności manualne, ale żeby mając roczek obsługiwać aplikację S Note na tablecie trzeba być małym zdolnym cwaniakiem, prawda?! Dzieci mają teraz nad nami przewagę - dla nas obsługa komputera czy telefonu komórkowego była czymś, czego musieliśmy się nauczyć - one robią to intuicyjnie.

niedziela, 9 listopada 2014

Mama zainspirowana

POZIOM: WSZYSTKIE

Stoisko, które wyróżniało się na targach DIZAJN PRZYJAZNY DZIECIOM to OHMAMA INSPIRACJE MAMY. Pastelowe kolory, oryginalne dekoracje i przesympatyczne zabawki przyciągały wzrok wielu odwiedzających. Przede wszystkim spodobała mi się konsekwencja w konwencji wyposażenia pokoju dla dziecka - z poszczególnych elementów ekspozycji można stworzyć pokój marzeń każdej "romantycznej" mamy. Produkty OHMAMA to powrót do klasyki - dzieciństwa ze "starych dobrych czasów".

foto: Jakub Garstka

Najbardziej spodobały mi się zabawki i typowo dziecięce akcesoria - mam na myśli drewniane koniki na biegunach, kołyski i wózek dla lalek które przewrotnie zostały użyte jako dekoracje pokoju. Każdy ma z nimi miłe skojarzenia - przypominają nam czarno-białe zdjęcia naszych rodziców i dziadków z dzieciństwa. Takie dodatki świetnie budują wrażenie domowego ciepła i jednocześnie dokładnie określają kto zamieszkuje ozdobiony nimi pokój. Kredowe tablice również zostały użyte jako ozdoba, a jednocześnie funkcjonalna cześć pokoju - w czasach tabletów to świetny akcent retro. Każdemu dziecku spodobają się też niebanalne przytulaki: króliczki, liski, pingwinki  czy matrioszki.

foto: Jakub Garstka

W podobnym stylu utrzymane są poduszki: chmurki, czy gruszki i jabłka. Zabawne wzory, ciekawe połączenie materiałów - obok tych puchowych dekoracji żadna mama nie przejdzie obojętnie. Ciekawym pomysłem dekoracyjnym do pokoju dziecka jest zawieszenie girlandy - dla dziewczynki świetny będzie wzór w serduszka, dla chłopca - chorągiewki. Pomysł, który mnie zaskoczył to półki w kształcie domków, a nawet domek budka, które można zawiesić na ścianie. Drabina, czy skrzynki - niebanalnie, ale bardzo praktycznie i estetycznie.

foto: Jakub Garstka 

Sporym kłopotem przy planowaniu pokoju dziecięcego jest kwestia przechowywania, ale OHMAMA również ma na to patent - pojemniki na zabawki w chmurki czy ze wzorem liska - nie tylko pomieszczą większe zabawki, ale też będą sympatyczną ozdobą pokoju. Każda mała księżniczka na pewno chętnie będzie przechowywać swoje skarby w jednym z regalików ze wzorem serca lub w podobnym pudełku.

Szczegóły tych wdzięcznych aranżacji znajdziecie TUTAJ.

piątek, 31 października 2014

COTTONOVE LOVE – czyli nowe spojrzenie na urządzenie (pokoiku dziecięcego)

POZIOM: WSZYSTKIE

Jednym z moich odkryć na targach DIZAJN PRZYJAZNY DZIECIOM było stoisko sklepu internetowego Cottonove Love. Funkcjonalność i estetyka rzadko idą w parze, zwłaszcza jeśli chodzi o przedmioty codziennego użytku. Trudno zrównoważyć te dwa aspekty również przy urządzaniu pokoiku dziecięcego, szczególnie przy planowaniu oświetlenia i przechowywania. Cottonove Love udało się jednak połączyć te dwa aspekty, a co więcej zindywidualizować ofertę tak, że nawet wymagające mamy będą zadowolone. 

foto: Jakub Garstka 
 
Planując oświetlenie w pokoju dziecka warto podzielić go na strefę dzienną, gdzie dziecko bawi się w ciągu dnia, oraz strefę nocną w której maluszek śpi. W strefie snu oświetlenie musi być ciepłe, delikatne i lekko rozproszone – idealnie sprawdzą się tu COTTON BALL LIGHTS. To świecące bawełniane kule, dzięki którym w pokoiku maluszka zrobi się magicznie. Zestaw składa się z kolorowych kulek oraz kabla do samodzielnego montażu. Kule są dostępne w kilku kolorach, a dowolność w rozmieszczeniu ich na kablu sprawia, ze możemy stworzyć własną kompozycję. Nieuchronnie zbliża się zima, a z nią długie wieczory, które będą przyjemniejsze, gdy zapalimy taką migoczącą instalację.

                                                            foto: Jakub Garstka 

Kolejnym elementem wystroju, któremu nie można odmówić uroku są pompony. Przyczepione do lampy lub zawieszone nad łóżeczkiem, czy nad półkami nadadzą lekkości każdemu dziewczęcemu pokoikowi. Są nie tylko oryginalnym elementem wystroju, ale również niezwykłą zabawką - małe użytkowniczki na pewno wynajdą dla nich mnóstwo zastosowań. Pompony są dostępne w różnych kolorach i rozmiarach, dzięki czemu możemy tworzyć własne niepowtarzalne puszyste kompozycje. Więcej szczegółów na POMOPONOVE LOVE.

foto:Jakub Garstka
 
Urządzając pokoik maluszka warto zaplanować miejsce na co najmniej kilka pojemników. To bardzo dobre rozwiązanie, jeśli chodzi o przechowywanie drobnych zabawek (np. klocków, samochodzików, puzzli czy ludzików) oraz ich szybkie uporządkowanie. Większość rodziców wybiera pojemniki plastikowe, zwłaszcza jeśli są półprzezroczyste, bo widać ich zawartość. Jednak biorąc pod uwagę jak często takie pojemniki lądują na podłodze zrzucane z półki – mogą być niebezpieczne dla maluszków. Bardzo estetycznym i bezpiecznym rozwiązaniem są koszyki ze sznurka - mięciutkie - więc nie ma ryzyka, że dziecko się nimi uderzy, oraz elastyczne - wiec maluszek nie będzie miał problemu z dostaniem się do ich zawartości. Łatwo utrzymać je również w czystości – można je prać ręcznie. Podobnie jak kule i pompony, koszyki są dostępne w różnych rozmiarach i kolorach. Znajdziecie je TUTAJ.

foto:Jakub Garstka 
 
Wszystkie trzy elementy, czyli świecące bawełniane kule, pompony i koszyki ze sznurka są dostępne w pastelowych kolorach, które świetnie pasują do dziecięcego pokoju i razem tworzą zgraną całość. Zdecydowanie polecam, a zainteresowanych rodziców odsyłam do strony internetowej COTTONOVE LOVE.

foto:Jakub Garstka

wtorek, 21 października 2014

Pomysł na weekend - targi designu dla dzieci i rodziców

POZIOM: WSZYSTKIE

Wiosną, latem a nawet i wczesną jesienią (jeśli pogoda zaskakuje tak pozytywnie jak w tym roku) największą weekendową atrakcją dla maluchów jest przebywanie na świeżym powietrzu. Jesienią i zimą trzeba się trochę bardziej postarać - rozwiązaniem mogą być sale lub place zabaw w centrach handlowych i dużych sklepach, czy nawet lepiej - wydarzenia organizowane z myślą o dzieciach. Tydzień temu miałam okazję uczestniczyć w pierwszej edycji targów Dizajn Przyjazny Dzieciom.
 
 foto: Jakub Garstka

Celem wydarzenia, było zwrócenie uwagi na wpływ designu i twórczego otoczenia na rozwój dziecka. Centrum konferencyjne w którym odbywały się targi było podzielone na kilka stref. W pierwszej z nich - Strefie Dizajnu Przyjaznego Dzieciom znajdowały się stanowiska wystawców, którzy proponowali m.in. dekoracje i tekstylia do pokoików dziecięcych, książeczki, gry kreatywne, ręcznie szyte przytulanki czy ubranka dla dzieci. Wśród kilkunastu stanowisk, zdecydowanie wyróżniało się kilku wystawców, m.in. OH MAMA -  INSPIRACJE MAMY w tych przedmiotach po prostu nie dało się nie zakochać, Cottonove love oraz Pomponove - urocze pompony i światełka - szczegóły w kolejnych postach . W Strefie Dizajnu dla Rodziców można było znaleźć biżuterię, odzież, torby czy elementy dekoracji wnętrz. Jednak największą atrakcją targów była Strefa Kreatywnej Zabawy i Strefa Twórczego Rozwoju. W pierwszej z nich maluchy mogły poczuć się małymi artystami, a rodzice poznać sposoby na kreatywne spędzenie czasu z dziećmi. W drugiej ze stref odbywały się warsztaty dla dzieci w różnym wieku, m.in. warsztaty designu modowego zakończone pokazem mody czy warsztaty plastyczne. Ostatnia, Strefa Słodkiego Designu była sporą atrakcją dla małych łasuchów. Dzieci nie tylko mogły poczęstować się m.in. muffinkami ale również obejrzeć pokaz robienia lizaków i cukierków oraz spróbować swoich sił w przygotowywaniu tych słodkości.

foto: Jakub Garstka
 
Ogólnie program targów i sam jego pomysł, były bardzo trafne - gorzej było już z wykonaniem. Niestety wiele wydarzeń dla dzieci jest wciąż źle organizowana. Błędem był już sam wybór lokalizacji - Wrocławskie Centrum Kongresowe przy Hali Stulecia z mnóstwem progów i schodów nie jest miejscem "przyjaznym" maluchom, których głównym środkiem lokomocji jest wózek. Już samo wejście na targi odstraszyło co niektórych rodziców - tabliczka z napisem "wejście dla wózków" obok wysokich schodów była dość kuriozalna. Słabe było też zaplecze targów - jeden pokój dla mamy z dzieckiem to za mało jak na taką imprezę. Warsztaty plastyczne, designerskie i cukiernicze były skierowane do maluchów w wieku od 4 do 10 lat, dla młodszych dzieci atrakcją była tylko wydzielona strefa zabaw (zdjęcie poniżej). Większość wystawców była bardzo sympatyczna i z entuzjazmem wypowiadała się o swoich produktach, ale zdarzali się też tacy, którzy nie byli chętni do interakcji z rodzicami i dziećmi. Wszystkich wystawców było łącznie około 40, to niewiele jak na taką imprezę.

foto: Jakub Garstka

Początki nie są łatwe, mam nadzieję, że kolejna edycja targów przyciągnie więcej wystawców, będzie jeszcze więcej twórczych warsztatów dla maluchów i nie zabraknie atrakcji dla niemowląt, a organizatorzy wyciągną wnioski ze swoich potknięć.  
Więcej informacji o targach znajdziecie TUTAJ.

niedziela, 5 października 2014

Chodzenie po ścianach

POZIOM: 1-3
 
Około pierwszego roku życia większość maluszków coraz intensywniej zaczyna odkrywać świat w pozycji stojącej. Niektóre maluszki w tym wieku robią już pierwsze kroki, a inne potrzebują jeszcze drobnego podporu, dlatego najczęściej stąpają ostrożnie trzymając się ścian, mebli lub rodziców. Leniuszki, którym nieśpieszno do chodzenia potrzebują lekkiej zachęty, żeby częściej się pionizować - idealne będą edukacyjne zabawki naścienne. Bardzo często można je spotkać w żłobkach, przedszkolach czy w kącikach dziecięcych w miejscach publicznych. Można też zamontować je w pokoju maluszka. Najlepiej żeby zabawka była wykonana z drewna. Powinna mieć elementy ruchome w żywych kolorach. Bardzo ciekawą zabawką naścienną będą różnego rodzaju labirynty, które rozwiną zdolności psycho-ruchowe maluszka.
 
 
Świetną zabawką będzie też naścienne domino, które wprawione w ruch poruszy kolorowe wiatraczki.
 
 
Do pokoju małego żeglarza świetnie będzie pasować żaglówka.
 

Uwagę każdego malucha na dłużej przyciągną też kolorowe kuleczki, które można przesuwać w górę, w dół i na boki.
 

Zabawki ścienne nie tylko rozwijają dzieci intelektualnie i motorycznie, ale również uczą i bawią jednocześnie. Większość maluszków jest nimi tak zaabsorbowana, że nieświadomie zaczyna pewnie przy nich stać  i chodzić. To świetny motywator, żeby zachęcić leniuszki do wstania z czworakowania - żeby dosięgnąć do zabawki muszą przecież stawać na paluszkach i przebierać nóżkami:)
 
Zabawki tego typu ciężko jest jeszcze kupić indywidualnie, a poza tym ze względu na rozmiary są dość drogie. Świetnym rozwiązaniem będzie więc zrobienie własnej zabawki naściennej dla maluszka - wystarczy znaleźć materiały, które mają różnorodną fakturę - na przykład karton, fragment wycieraczki, skrawek wzorzystej wypukłej tapety, sznurek, kulki - i stworzyć z nich własną kompozycję, która wywoła u maluszka różne odczucia dotykowe. Ważne, żeby elementy wykorzystane przez rodziców były bezpieczne dla maluszka - nie mogą być ostre i  powinny być mocno sklejone.